PKP Intercity wlepia kary. Nie kupimy już biletu u konduktora w pociągu

PKP Intercity wlepia kary. Nie kupimy już biletu u konduktora w pociągu

Podróżni są przyzwyczajeni, że jeśli nie zdążą kupić biletu, można po wejściu do pociągu zgłosić się do konduktora i nabyć u niego bilet. Teraz mogą się jednak zdziwić, gdy oprócz biletu dostaną… 130 zł kary za jego brak. Dlaczego? Teraz po wejściu do pociągu nie można już kupować biletów u konduktora. Można kupić na peronie, jednak tylko wtedy, gdy nie ma kasy, albo jest nieczynna.

Prasa opisuje historię pani Marty z Bydgoszczy, które chciała kupić bilet u konduktora w pociągu PKP Intercity z Gdyni do Chojnic. Zapłaciła 40 zł za bilet plus 130 zł „obowiązkowej opłaty transakcyjnej”.

Rzeczniczka PKP Intercity Katarzyna Grzduk tłumaczy, że jeśli na stacji kasa biletowa jest nieczynna lub jej nie ma, można kupić bilet u konduktora przed wejściem do pociągu. Ale jeśli jest czynna, nie ma takiej możliwości. Przebywanie w pociągu bez biletu wiąże się z koniecznością zapłaty za bilet oraz kary w wysokości 130 zł.

PKP Intercity tłumaczy, że to z powodu obostrzeń

Ma to wiązać się z obowiązkiem, by w związku z ograniczeniami związanymi z epidemią koronawirusa, podróżnych było nie więcej, niż jest miejsc siedzących w pociągu.

Od 4 czerwca PKP Intercity wprowadziło system obowiązkowej rezerwacji miejsc. O problemach z tym związanych oraz oburzeniu klientów, którzy zmuszeni są dopłacać do biletu „symboliczną” złotówkę, pisaliśmy 3 czerwca.

Rezerwacji można dokonać w kasach biletowych i na stronie internetowej intercity.pl – informuje spółka. Od 4 czerwca PKP Intercity wprowadziła też możliwość rezerwacji miejsca przez stronę internetową na bilety kupione w innych kanałach sprzedaży.

Źródło: Fakt.pl

5/5
Udostępnij ten artykuł

Zapisz się do naszego newslettera

Dodaj komentarz