PKP Intercity jedzie na zakupy

PKP Intercity jedzie na zakupy

Ze składów mają zniknąć stare wagony i niezbyt nowoczesne lokomotywy. Do 2023 r. spółka chce wydać na nowy tabor 7 mld zł.

 

W czasie wakacji najwyraźniej wychodzą na jaw wieloletnie zapóźnienia w inwestycjach. Przy zwiększonym ruchu na tory wyjeżdża więcej starych wagonów i lokomotyw. Pasażerowie narzekają na ścisk i upał w nieklimatyzowanych wagonach, które stanowią niemal połowę taboru. Według sprawozdania za zeszły rok spółka ma łącznie 2,1 tys. wagonów, z czego prawie 800 ma ponad 30 lat. Do tego dochodzą kupowane w ostatnich latach elektryczne składy zespolone. Ale tych jest niewiele. Przewoźnik ma po 20 dartów, flirtów i składów pendolino oraz 14 edyt, czyli pociągów ED74, które mają ponad 10 lat i w większości nie jeżdżą, bo nie przeszły wymaganych przeglądów. 

Od kilku lat w czasie wakacji PKP Intercity próbuje ratować się wagonami wypożyczonymi od Czechów. W tym roku wynajęto ich 60 i kursowały głównie w składach TLK jadących nad morze. To jednak doraźne działanie. Czytaj dalej …

Udostępnij artykuł

Dodaj komentarz